Czekaliśmy 3 tygodnie na kolejną Coffee Wanogę, trzeba więc było nadrobić! Ekipa dopisała jak zawsze, frekwencja była rekordowa, a pogoda wyjątkowa.
Tym razem naszą „bazą” był sklep i serwis rowerowy Veloport w Gdyni. Mieliśmy więc miejsce i okazję, by przed wyjazdem na spokojnie porozmawiać przy kawie i ciastku, wśród pięknych rowerów i miliona gadżetów. Nie napiszę, że można było schronić się przed zimnem, bo pogoda była wyjątkowo łaskawa (ponownie!) i przed niczym chować się nie musieliśmy. Co więcej, aura wręcz zachęcała, by wyjechać na trasę!
Korzystając z dróg publicznych, musieliśmy się rozerwać na 4 grupy, by jechać bezpiecznie i zgodnie z przepisami. Na szczęści, poza wspomnianymi łącznikami, można było spokojnie poszaleć na leśnych duktach i szutrowych drogach.
Pomimo zorganizowanego najazdu na Cukiernię Wenta w Wejherowie, uśmiechnięta obsługa nie kazała nam czekać długo na kawę i ciacho. Statystycznie wyszła minuta czekania na głowę, więc ogarnęliśmy temat w godzinę!
Ciasteczkowym skrytożercom mówimy zdecydowane: tak!
Nic, co słodkie, nie może trwać wiecznie… 😄 Czas wracać!
Większość peletonu w Wejherowie, po ciastkowej uczcie. Nie wszyscy, ponieważ Cukiernia Wenta ma lepką moc przyciągania…
Na powrocie Coffee Wanoga dzili się naturalnie na mniejsze grupki. Prowadzący najszybszych i zamykający stawkę mają swoje lokalizatory, więc wiemy, gdzie zaczyna się i kończy grupa. Każdy odbija tak, aby wygodnie powrócić do domu.
Właśnie w taki sposób dotarliśmy do „bazy”.
Kolejne ustawki
Planujemy nocną ustawkę w wigilię Dnia Niepodległości. Na grupie na Facebooku znajduje się ankieta, w której zdecydujecie, czy widzimy się w czwartek, czy w piętek wieczorem 🙂
(Prawdopodobnie) widzimy się za…
dni godzin(y) minut(y)
Coffee Wanoga właśnie trwa!
Więcej informacji zawsze znajdziecie na http://rezerwatprzygody.pl/coffee-wanoga/
Zdjęcia od Moniki Gniech
Galeria Marzeny Czaplickiej
Zdjęcia Jarka Potyrały
Podziel się z innymi. Spotkajmy się na kolejnej ustawce!
Udostępnij
FacebookTwitterWhatsappEmail
